Do szkoły biegiem marsz

To już po weekendzie.. w większości szkół zadźwięczy pierwszy dzwonek, smutny koniec wakacji i nieuchronny powrót do szkolnej codzienności. Warto się upewnić, czy wszystko przygotowane i wszystko kupione.

Bo jeśli nie… to doskonale wiecie, gdzie jesteśmy 🙂 Zwłaszcza, że poza zeszytami, czy może nowym plecakiem, warto odświeżyć nieco codzienną garderobę, bo szkoła to nie tylko rozpoczęcie roku szkolnego.

Na co dzień przydatne to oczywiście koszulki, bluzki, ciepłe bluzy, spodnie czy kurtki, a tego asortymentu to u nas dostatek na wielu stanowiskach. Czy to klasyczne kolorowe, czy czarne, ze śmiesznymi grafikami, z grafikami kapeli muzycznych, we wzory moro – dla każdego coś dobrego. Podobnie ze spodniami – od dresów, przez jeansy, chinosy, po bojówki. Tak, żeby było wygodnie i praktycznie dla każdego.

Nie zapomnijmy także o butach – czy to trampki lub halówki na WF, czy klasyczne sportowe lub sneakersy na co dzień.

Jak zwykle, wszystko to znajdziecie na Pchełce już w najbliższą niedzielę od samego rana, także… widzimy się!

Pierwszy dzwonek już niebawem

Do powrotu dzieci do szkoły zostały już tylko dwie Pchełkowe niedziele. Czas więc zastanowić się, co mamy i jeszcze się nada, a co by wypadało kupić bo albo dziecko wyrosło albo już się zużyło i „nie wygląda”. Przejdźmy kolejno przez kilka głównych zagadnień związanych ze szkołą i listy rzeczy, które się w nich mieszczą, abyście łatwiej sprawdzili co jest, a po co trzeba wpaść w niedziele na Pchełkę.

Ubrania codzienne

Bluzy, bluzki, koszulki, koszule, spodnie, buty na dwór, obuwie zmienne do szkoły

Przybory szkolne

Plecak, piórnik, zeszyty, przybory do pisania, linijki, ekierki, kątomierze, cyrkle, worek na buty, pudełko śniadaniowe

Ubrania na WF

Buty na WF, szorty, koszulki, ręczniki


No to teraz mając powyższą listę, czas sprawdzić co jest, co trzeba dokupić… i widzimy się w niedzielę! Acha, jak zamówiliście garnitur szyty na miarę u jednego z naszych sprzedawców – nie zapomnijcie go odebrać 😉

Nieco klasyki

Zwolnijmy nieco bieg naszego życia, przysiądźmy i skupmy się dziś na rzeczach małych, detalach, które nas otaczają, które nie zawsze mają swoje funkcje praktyczne, a wprowadzają do naszego życia i domu nieco koloru i formy.

Wpis dzisiejszy nie ukrywamy zainspirowany został dość specyficzną „rzeczą”, jaką w ubiegłą niedzielę zauważyliśmy na Pchełce – to tak w kontekście tego, że na Pchełce można kupić wszystko 🙂 – otóż ktoś przyjechał sprzedać bryczkę. Taką klasyczną „podpinaną do konia”. Nie przyjrzeliśmy się zbyt dobrze, czy odrestaurowana czy wymagająca jeszcze nieco miłości, natomiast wyglądała bez problemu na w pełni użytkową – zaś jako ozdoba do ogrodu – pierwsza klasa!

Przeszliśmy się po terenie Pchełki zwracając uwagę szczególnie pod kątem rzeczy, które pomogą nam wypełnić wnętrza naszego domu czymś klasycznym i pięknym.. i wiecie co? Jest tego multum! Mamy szalenie zdolnych sprzedawców oferujących autorskie rzeźby, drewniane figurki, czy nawet ręcznie rzeźbione i malowane meble ogrodowe!

Uwagę mocno też przykuwają porcelanowe figurki, mosiężne świeczniki i figurki czy wyroby naszego Włocławskiego fajansu z przed lat! Jeżeli lubicie akcesoria fajansowe, to do kuchni czy salonu bez problemu je także znajdziecie i to w całkiem sporym wyborze! Miłym dodatkiem, ale tu głównie do ogrodu byłby np. blaszany, świetnie pomalowany kogut, czy figurka siedzącej czarownicy wpasowana gdzieś na gałęzi ogrodowego drzewka. Niby mała rzecz, ale jak ktoś z naszych gości się na nią przypadkowo nadzieje, to na pewno się uśmiechnie! To są takie detale, które pozwalają zwolnić, wyłączyć się z pędu życia i chwilę odpocząć.

Wisienką na torcie niech będą dywany, których wzory są już bardzo dalekie od znanych i pamiętanych od lat, ale te już musicie obejrzeć osobiście, bo nie sposób tego opisać.
A więc… widzimy się w niedzielę rano na Pchełce!

Ostatnie? podmuchy lata

Weekend ma być ciepły, podobno bardzo ciepły.. pytanie – czy to ostatni taki w sierpniu, czy pogoda na dłuższą chwilę będzie nam przygrzewać okolicami 30*C. Jakby tak się stało… można wrócić do ochłody np. nad pobliskimi jeziorami. Przejrzyjmy, co się może przydać, czy to macie… a jeśli nie, to zapraszamy w niedzielę 🙂

Przenośny grill – w sam raz, żeby nad jeziorem ugrillować jakąś dobrą kiełbasę czy karczek – idealnie po wyjściu z wody
Dmuchany materac – to dla ludzi, którzy chcą się poopalać, ale niekoniecznie przy plażowym zgiełku. Pamiętajmy jednak, że ze statystyk ratowników, procentowo najwięcej utonięć związanych jest właśnie z materacami dmuchanymi – więc korzystajmy rozsądnie!
Lodówka turystyczna – bo w czymś te zimne napoje trzeba zabrać, żeby nie były za chwilę gorące
Koc i ręczniki – wiadomo, podstawa. Na czymś trzeba usiąść i czymś się wytrzeć po wyjściu z wody
Krem do opalania – może optymistyczne założenie, ale w końcu dopiero połowa sierpnia!
Klapki plażowe – wszak nie każdy lubi chodzić po rozgrzanym piasku

Jak widzicie.. pełne wyposażenie nad jezioro, aby wykorzystać ciepłe popołudnie znajdziecie na Pchełce 🙂 Sprawdźcie co macie, a czego brakuje… i widzimy się w niedzielę rano!

Już za miesiąc sz…..a

Nie będziemy tego mówić wybitnie głośno, żeby nie zirygować młodszej części naszych klientów, jednocześnie warto wspomnieć o kilku rzeczach przydatnych na początek września, a których nie zawsze kupi się od ręki.

Pierwszą z nich jest garnitur na rozpoczęcie roku. Co tydzień na Pchełce gościmy kilku stałych producentów garniturów. Mimo, że na ich stoiskach są setki modeli, to nie każdy z nas ani z naszych dzieci jest „szyty pod linijkę”, przez co często trzeba robić jakieś przeróbki lub szyć pod wymiar – a to jak wiadomo wymaga czasu. Warto jest więc pomyśleć o tym nieco prędzej, aby potem nie było niespodzianki.

Drugą rzeczą są meble. Czy to pierwszy rok do szkoły… czy to jeśli poprzedni komplet już się zużył, warto pomyśleć o nowym biurku, krześle czy regale na książki.
Meble, zwłaszcza produkowane pod zamówienie podobnie jak garnitury wymagają nieco oczekiwania. I ok – można kupić coś „w markecie” – pytanie, czy stać nas na zakup czegoś o lichej jakości, jeżeli na Pchełce można zamówić meble prosto od producenta, weryfikując ich jakość na miejscu. Jako, że na Pchełce są producenci, to skracając ścieżkę dystrybucji, można zamówić świetnej jakości meble w cenie niemal marketowej, a do tego z możliwością wyboru koloru z dostępnej szerokiej palety wybarwień drewna!

Pamiętajmy nadal, że jednak jeszcze prawie miesiąc wakacji i wykorzystajmy ten czas możliwie jak najlepiej odpoczywając! Widzimy się w niedzielę 🙂